Zobaczyć Neapol i umrzeć

Zobaczyć Neapol i umrzeć.

Hasło chwytliwe, jednak będę się starała ze wszystkich sił, żeby spełniła się tylko jego pierwsza część. A spełniać się zacznie powoli, w rytmie kół pociągu odjeżdżającego o 21.10 ze stacji centralnej w Palermo.

Z samego rana, właściwie w środku sycylijskiej nocy, czyli o 7.23 zobaczę Nowe Miasto.

Zobaczę

włoskie Napoli

neapolitańskie Napule

łacińskie Neapolis

greckie he nea polis

polski Neapol.

Zwiedzanie zamierzam rozpocząć od pizza napoletana (wypieczonej po raz pierwszy w 1889 roku dla królowej Margherity przez Raffaele Esposito). Następnie przespacerować się starówką, wybierając jedynie uliczki duże i jasne, zajrzeć do Castel Nuovo i, jeśli czas pozwoli, odwiedzić muzeum archeologiczne.

Punktem na mojej liście, który najbardziej rozpala moją wyobraźnię są Pompeje. Ludzie zastygnięci w pozach sprzed niemal dwóch tysięcy lat, miasto przez trzy dni zasypywane lawą i pyłem, setki lat pracy archeologów. Wyobrażenie ostatnich chwil Pompei robi wrażenie:

 

 

Podziel się słowem lub dwoma

komentarzy

Dodaj komentarz