Archiwa tagu: sufrażystki

Ferment w mieście rewolucji

Dlaczego Manchester?

Dzisiaj 10 oficjalnych powodów, dla których warto odwiedzić kreatywną stolicę Północy. A może nawet zatrzymać się tu na dłużej. W każdym razie „Mankunianie ” mają powody do dumy.

  1. Rewolucja przemysłowa.

Tutaj zaczęła się historia nowoczesnej Europy, z wszystkimi jej dobrodziejstwami i przekleństwami. Przemysłowe miasto rosło i pęczniało, a wraz z rzeszą nowych ludzi pojawił się tłok i choroby. Krwią i potem robotników budowano system kanalizacyjny, by poprawić warunki sanitarne w mieście. W Muzeum Nauki i Przemysłu możemy przespacerować się kanałami, zobaczyć dawne toalety, rodzaje rur i maszyn, żeby zrozumieć, jak wiele mieszkańcy zawdzięczają czystej wodzie.

 

W manchesterskich fabrykach kilkuletnie dzieci dławiły się bawełnianym kurzem, ale też tutaj zaczęły powstawać silne związki zawodowe, organizacje dobroczynne i idee aktów prawnych chroniących pracowników. To właśnie tutaj w pierwszej publicznej bibliotece anglojęzycznego świata…

  1. …Marks i Engels zaczynają pisać Manifest Komunistyczny.

Kiedy Karol Marks przyjechał do Manchesteru, gdzie mieszkał Engels i gdzie powstała jego książka „Położenie klasy robotniczej w Anglii”, spotkali się w bibliotece Chetham, której podwoje były otwarte dla każdego żądnego wiedzy.

 

3. Pomysł na Harrego Pottera.

J. K. Rowling w kiepskim humorze w spóźnionym pociągu (uwierzcie, to nie zdarza się często, przypadek?) z Manchesteru do Londynu wpadła na pomysł opowieści o chłopcu-czarodzieju.

 

  1. Muzyka, dużo dobrej muzyki.

Wśród domków z czerwonej cegły, w deszczu, nad siwymi nitkami kanałów zaczynają grać Herman Hermits, Joy Division, The Smiths, Stone Roses, Oasis. Do tego musimy dodać pierwszy koncert Sex Pistols i wybuch punkrocku.

  1. Bo ja mogę teraz to pisać, a Wy przeczytać czyli pierwszy komputer.

Pierwszy komputer świata został skonstruowany i uruchomiony na Uniwersytecie w Manchesterze w 1948 roku. Maszynę pieszczotliwie nazwano Baby, bo zajmowała „tylko” jedno pomieszczenie. Obecnie imię jego twórcy Alana Turinga nosi budynek, gdzie mieści się Wydział Matematyki Uniwersytetu w Manchesterze. A to tylko jedno z długiej listy osiągnięć tej uczelni.

  1. Ceglany uniwersytet i intelektualny ferment.

Uniwersytet w Manchesterze to jeden z tak zwanych „red brick universities” czyli uczelni powstałych w przemysłowych miastach, gdzie o przyjęciu decydowały nie tylko pieniądze rodziców, ale też intelektualny potencjał i ciężka praca. Uczelnia może pochwalić się 25 (sic!) laureatami Nagrody Nobla. To właśnie tutaj przed kilku laty wynaleziono grafen, co także zostało nagrodzone tym prestiżowym wyróżnieniem.

Przedstawiciele nauk humanistycznych też mają się czym pochwalić. Manchesterska szkoła antropologii, nurt zapoczątkowany przez Maxa Gluckmana, zyskała sławę dzięki naciskowi na metodę „case study ” i analizę konfliktów klasowych.

Uniwersytet rozwija się bardzo dynamicznie i od 2007 roku liczba studentów, próbujących dostać się tu na studia jest najwyższa spośród wszystkich brytyjskich uczelni.

  1. Wynaleźć lek na raka.

W Manchesterze znajduje się ośrodek prowadzący pionierskie badania mające na celu wynalezienie leku na chorobę nowotworową. (+ Kolejny punkt dla Uniwersytetu, który w tym uczestniczy).

8. Sufrażystki.

Kilka ulic od siedziby uniwersytetu urodziła się założycielka ruchu sufrażystek, Emmeline Panhurst, która uwierzyła, że jej przeznaczeniem nie jest bycie „maszyną gospodarstwa domowego”.  Wraz z pięcioma innymi kobietami w swoim robotniczym mieście w 1903 roku założyła Women’s Social and Political Union. Z hasłem „Czyny, nie słowa!” sufrażystki wyszły na ulice i wywalczyły dla kobiet prawa wyborcze.

  1. Piłka nożna.

Pewnie znacie się na tym lepiej ode mnie, więc wiecie, o co chodzi.

  1. Niepowtarzalny styl.

Z czerwonej cegły i gotyckich łuków można zbudować naprawdę wiele. Mieszkańcom Manchesteru udało się stworzyć nie tylko kamienne piękno, ale i niesamowitą atmosferę.

Podsumujmy to polskim akcentem: i co z tego skoro ciągle pada?