Archiwa tagu: lars gustafsson

Niech to będzie dzień

Niech to będzie dzień w początkach sierpnia,

nie ma jaskółek, ale trzmiel jeszcze

próbuje smyczka gdzieś

w cieniu malin.

 

Lekki, nieuporczywy wiatr

niech wieje nad łąkami sierpnia.

 

Bądź tam,

ale nie mów wiele,

tylko muskaj mi włosy

i patrz w oczy

 

z tym uśmiechem

w kąciku oka.

Chciałbym

nie bez ulgi

 

zobaczyć, jak znika świat.

 

Lars Gustafsson, Niech to będzie dzień, z tomu Dziwne drobne przedmioty. Wybór wierszy, tłumaczenie Zbigniew Kruszyński, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012.

Kropelka szwedzkiej poezji

Po deszczu

Niebo po letnim deszczu jak klisza rentgenowska,
gdzie widać światło i niepewne cienie.
W cichym lesie ani ptaka.
Twoje oko jak kropla rozlana pod chmurą
odbija świat: światło i te cienie.
I nagle wiesz, kim jesteś:
cudzoziemiec zgubiony między duszą a chmurą,
tylko cienka błona obrazu
oddziela głębię świata od ciemności oka.

Lars Gustafsson