Archiwa tagu: chiny

Cyfra śmierci czyli jak rozpoznać fałszywego Chińczyka

Wyobraźcie sobie, że Wasz znajomy z Chin, nazwijmy go Han, zaprasza Was do siebie do Pekinu i podaje swój adres. Powiedzmy, że w polskim tłumaczeniu ulica będzie nosić nazwę Wiśniowa, numer 4, piętro 14, mieszkania 24. Gdybyście mieli problemy ze znalezieniem, dzwońcie na komórkę Hana: + 86 14 000 444. Myślicie, że gdybyście w przypływie spontaniczności postanowili skorzystać z zaproszenia Hana to na Wiśniowej 4 czekałoby na Was przytulne mieszkanko?

Niestety. Han nie jest Hanem i niech Was jego skośne oczy nie zmylą. Ewentualnie może być Hanem, ale nie Hanem chińskim. Ostatecznie jest Hanem chińskim, który przed czymś Was ostrzega lub zastawia na Was pułapkę. W każdym razie coś tu nie gra.

Wyjaśnienie jest proste, choć ciekawe. Pradopodobnie żaden Chińczyk nie mieszka pod numer 4, 14 lub 24, a nikt w Chinach nie posiada numeru 14 000 444. Dlaczego? Chińczycy cierpią bowiem na tetrafobię, czyli strach przed liczbą 4. Przesąd o pechowości tej liczby wynika z tego, że w języku chińskim słowo „cztery” i słowo „śmierć” są fonetycznie bardzo podobne.

Cztery wymawia się si’/sei (pinyin/jyutping), a śmierć si/sei( pinyin/jyutping). Jeszcze gorzej jest z liczbą 14, która brzmi jak fraza „na pewno śmierć” i liczbą 24, po wymówieniu której otrzymujemy słowa „łatwa śmierć”.

W związku z wiarą w moc liczb Chińczycy unikają czwórki jak ognia. W budynkach nie ma czwartego piętra ani mieszkań o numerach 4,14 i 24. Nie znajdziemy też bloku numer cztery ani nie zaparkujemy samochodu w miejscu oznaczonym czwórką. Liczby te są pomijane lub zastępowe odpowiednio 3A, 13A, 23A.

W codziennym życiu unika się używania słowa cztery. Chińczyk zapewne woli spędzić jeden dzień więcej w pracy niż rozpocząć urlop 4 kwietnia.

Władze Chin starają się nie podsycać histerii wokół feralnej liczby. Jednak w pewnych sytuacjach praktyczniej jest wziąc pod uwagę moc tego przesądu. Tak też postąpili urzędnicy w jednym z chińskich miasteczek, zakazując wydawania tablic rejestracyjnych zawierających czwórkę. W ten sposób procedura okazała się znacznie sprawniejsza, bo rozwiązał się problem osób, które po uzyskaniu numeru rejestracyjnego z czwórką ubiegali się o przyznanie innego numeru. Innym przykładem są igrzyska olimpijskie. Przypuszcza się, że Chiny nie ubiegały się o organizację igrzysk w 2004 roku ze względu na ostatnią cyfrę tej daty, a wolały poczekać do roku 2008 (ósemka uważana jest za liczbę szczęśliwą).

O tetrafobii należy pamiętać także prowadząc interesy w Azji. Finlandzka Nokia zdecydowała się nie wprowadzać na rynek chiński produktu Nokia 4000 oraz zrezygnował z numerów telefonicznych zaczynających się od czwórki.

Strach przed liczbą 4 nie dotyczy wyłącznie Chińczyków, ale także innych narodów azjatyckich, w których językach na skutek zapożyczeń z chińskiego występuje to samo zjawisko fonetyczne. Musimy więc zachować poczwórną ostrożność podróżując do Japonii, Malezji, Korei, Wietnamu i Singapuru. Po pierwsze, jeśli macie 24 lata to w rozmowie z Azjatą lepiej odmłodzić się o rok. Po drugie, nie domagajcie się głośno czterech kaw. Po trzecie, nie umawiajcie się z nikim czwartego kwietnia o czwartej. Po trzecie A, poprzestańcie na trzech.