Archiwa kategorii: brzydkie słówka

Szanować to nas, a nie my

 

To będzię wypowiedź subiektywna i na szybko. Pod wpływem wzburzenia. Hojnie zaprawionego smutkiem. Być może się mylę. Jeśli tak to dajcie znać. Chętnie zmienię zdanie.

A rzecz dotyczy nienawiści. Z domieszką prostactwa i okrucieństwa. Płynących prosto z polskiej duszy. (Jeśli dusza istnieje, w dodatku dusza narodowa, ale załóżmy, że mówimy o pewnej tendencji typowej dla polskiej mentalności).

Zaczęło się tak. Umiera polska studentka. Spadła z bulwaru w Sewilli. Potknęła się o murek, robiąc sobie zdjęcie na tle rzeki, tzw. „selfie”.

Śmiech. Idiotka. Kretynka. Nie ma mózgu. Śmiech. Selekcja naturalna. Dać jej nagrodę Darwina. Śmiech. Dobrze jej tak. W locie wysłała, hahaha. Może dobre ujęcie wyszło jak spadała, postawi sobie na trumnie. Lol. Jednej idiotki mniej. A dzióbek zdążyła zrobić? Jak jest tępa to niech ginie. Debile sami się eliminują. Zdążyła udostępnić? Odlotowo!

Buahahahahahaha.

Nie, to nie tajemne myśli psychopaty. To komentarze, które pojawiają się pod artykułem o śmierci tej dziewczyny na fanpage’u tvn24. To nie anonimowe wypowiedzi. Koło każdej widnieje imię i nazwisko życzliwego. Takich wypowiedzi są dziesiątki. I każdą czytają setki osób. Prawdopodobnie także rodzina i przyjaciele zmarłej.

Pośród wyszydzania i obrażania pojawia się też kilka głosów sprzeciwu:

Kąśliwość Waszych komentarzy powala, na pewno nikt z Was nigdy nie zrobił sobie zdjęcia. Nikt też zapewne się nie potknął. To taka straszna głupota chcieć zrobić sobie zdjęcie w pięknym miejscu.

Nikt z was nie wie w jakich okolicznościach skończy… Przykra sprawa że gdzieś jest rodzina która cierpi z powodu utraty bliskiej osoby a stado baranów potrafi tylko dokręcić śrube!

Trudno się czyta Wasze komentarze. To jest ogromna tragedia i naprawdę większość komentarzy jest nie na miejscu, tym bardziej, że nikt z Was nawet nie wie jak miejsce wypadku wygląda. Ten murek jest bardzo niski, sięga mniej więcej niewiele powyżej kolan i wielokrotnie przechodząc tą ulicą zastanawiałam się jak to możliwe, że jest on niezabezpieczony w tak turystycznym miejscu, ale Sevilla rządzi się swoimi prawami… Najszczersze kondolencje dla rodziny.

Może Was to nie dziwi. Może powiecie, że Internet jest pełen tego typu komentarzy. A mnie to dziwi. Mnie to oburza. I wierzę, że można inaczej.

Na bieżąco przeglądam stronę na Facebooku serwisu z wiadomościami „Manchester Evening News”, bardzo popularnego, często piszącego o sensacjach i ciekawostkach. Miasto jest wielkie i często zdarzają się wypadki i inne tragedie. Spójrzcie w jakim tonie była utrzymana większość komentarzy do wiadomości, że 17-latek został zgwałcony w parku.

Mam nadzieję, że szybko złapią tych zwyrodnialców

Biedny chłopiec

Jesteśmy z tobą!

Straszna wiadomość

Trzymam kciuki, żeby ten młody mężczyzna szybko doszedł do siebie

To przerażające, nigdzie nie można być teraz bezpiecznym

Coś okropnego

Tak, oczywiście przy niektórych newsach pojawiają się też nieprzychylne, złośliwe lub głupie komentarze. Ale to jest mniejszość i na każdego „wyszydzacza” przypada kilkadziesiąt osób, które mu powiedzą co o tym myślą.

Dla porównania. Reakcje Polaków na wiadomość, że Brytyjczyk został zgwałcony w toalecie podczas Oktoberfestu:

„miłość” nie patrzy na miejsce, atakuje od tyłu :D

To ci z LPGBT tez gwalca ?????. Nie dowiary. Na tych wystawach na przyczepach, ktore jezdza ulicami miast tego nie widac !!!.

Części rowerowe się nie zrozumiały.

Cholerny Anglik nie wiedział co to tolerancja dla mniejszości seksualnych

Spójrzcie jeszcze na wybrane polskie komentarze do artykułu „Dziś jest dzień targowy. Tak dżihadyści handlują kobietami”, także na Facebooku serwisu tvn24:

Kupilbym takie 2 jedna do kuchni druga do sprzatania [8 osób lubi to]

nie wyglądają zachęcająco dam 2 banany…

Tanie pewnie :) a kolega zamawia jeszcze jedna

Oo wezme 3

A Polki zagranicą i tak dają im d**y i wychodzą za nich za mąż…  smutne ale prawdziwe…niestety…

To są właśnie typowe tępe i glupie nacje w turbanach…ich rozwój umysłowy zatrzymał się jakieś 500..600 lat wstecz…potrafią tylko drzec mordy,latać z kalachami i paść kozy..

A tutaj proponowane rozwiązania problemu:

Ta dzicz może zalać cywilizowany świat, więc trzeba ją wyrżnąć w pień, innej metody nie ma.

Zrzucic tam atomowke i po problemie.

Wybić skur…li i zdelegalizować wszystkie religie

wybić tych islamistów co do jednego

Jedna osoba pyta „Ale jak im można pomóc?!” [zero odpowiedzi, zero lajków].

Podziwiam wszystkie osoby, które próbują dyskutować z tą prymitywną mową nienawiści.

Czasami mam wrażenie, że zachowujemy się jak dzieci, które zachłysnęły się wolnością słowa i wykrzykują wulgaryzmy i wszystko najgorsze, co im przyjdzie do głowy. W dodatku wylewa się z nas nienawiść, szowinizm, frustracja, poczucie niższości, gniew.

Jeśli w końcu nie nauczymy się empatii, jako jednostki i jako społeczności, to będziemy nadal gnić w swoim jadzie, próbując pluć nim na wszystko i wszystkich wkoło.

 

Brzydkie słówka: kurwa

  • Kurwa mać! – rzekłam rozlawszy kawę po wszystkich powierzchniach w promieniu metra.
  • Co tym razem otwiera hasło? – uprzejmie spytał Davide z drugiego pokoju. Najwyraźniej rzekłam nieco głośniej niż zamierzałam.

Wdrażanie w polskość poprzez edukację filmową chyba daje pierwsze rezultaty. Poprzedniego wieczoru podczas oglądania „Seksmisji” nawet nie musiałam komentować sceny, w której Maksio poprzez wypowiedzenie popularnego polskiego przekleństwa otwiera drzwi na powierzchnię (swoją drogą drzwi do starego świata), by wywołała ona salwę śmiechu.

 

Nie mogłam jednak powstrzymać się przed wyjaśnieniem popularnego lingwistycznego nieporozumienia. Otóż słowo kurwa nie pochodzi od łacińskiego curvus – krzywy, ani nawet włoskiego curva – zakręt, krzywa.

Kurwa jest swojska, do rdzenia słowiańska. Jej etymologii należy doszukiwać się w żeńskiej formie prasłowiańskiego wyrazu kurczyli kogut, który sam w sobie odnosi się do dźwięków wydawanych przez to zwierzę. Słowo kury i wyrosłe z niego kurwa oznaczało samicę koguta czyli po prostu kurę, a z biegiem czasu także kobietę lekkich obyczajów.

 kura

Wyjaśnienie to podaje Wiesław Boryś w najnowszym słownik etymologicznym, uzasadniając je między innymi analogią do zmiany francuskiego słowa coccotte.

Nieco starsza teoria Andrzeja Bańkowskiego mówi, że słowo kurwa oznaczało początkowo kobietę niezamężną, a pejoratywnego zabarwienia nabrało wraz z wejściem w użycie wyrazu kurew – syn niezamężnej matki, syn nieznanego ojca.

W średniowiecznej Polsce użycie wobec kogoś słowa kurwa często było powodem bójek. Poświadczają to akta sądowe, w tym akta sprawy z 1415 roku. Aby uniknąć podobnych awantur używanie tego określenia zostało prawnie zakazane.

 

Wydaje się to całkiem zrozumiałe w dobie, w której testów na ojcowstwo nie było, a podejrzenie bycia dzieckiem pozamałżeńskim mogło wiązać się z wydziedziczeniem. Tak więc honor honorem, ale tu też grube pieniądzę wchodziły w grę.

Obecnie możemy obserwować kolejne przesunięcie semantyczne, które doprowadziło do rozgałęzienia znaczeniowego.

Słowa kurwa używa się współcześnie w następujących znaczeniach/funkcjach:

1.  Wyrażenie gniewu lub zaskoczenia.

Przykład. O k….!

2. Wyrażenie podziwu.

Przykład: Ale k…. wielki!

3. Wyrażenie szeregu innych uczuć: satysfakcji, bólu, radości.

Przykład: Ale się k…. ubawiłem!

4. Podkreślenie znaczenia danego wyrazu.

Przykład: Dzisiaj jest tak k…. zimno!

5. Wyrażenie ironii.

Przykład: Łódź, kurwa!

6. Zapełnienie luki w zdaniu wynikające z niemożności znalezienia odpowiedniego słowa.

Przykład: No, to, wiesz, to k….., jak to się nazywa…

7. Obraźliwe wyrażenie antypatii do osoby lub rzeczy.

Przykład: Co za k….!

8. Obraźliwe określenie prostytutki lub osoby prowadzącej promiskuityczny tryb życia.

Przykład: Ale z niej k…..!

Można przypuszczać, że w związku ze zmianami w obyczajowości słowo kurwa przestanie być używane w ostatnim wymienionym znaczeniu. Trudno stwierdzić czy kiedyś zatraci swój wulgarny charakter i wzbogaci język publiczny. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się urocze, że kiedyś moglibyśmy powiedzieć na przykład: Przywitajmy oklaskami nowego premiera, którego tak kurwa wybitne kompetencje będą służyć całemu kurwa społeczeństwu.

„Zdarza się to tylko chyba u ludów dzikich” – Polacy o komunizmie 116 lat temu

Wpadła mi w ręce kilka dni temu „Encyklopedya. Zbiór wiadomości z wszystkich gałęzi wiedzy” wydana w roku 1898 we Lwowie. Szukałam pojęcia „kąpiel”, ale papier stary, toporny skleił się i trafiłam na „komunizm”. Uśmiałam się (w duchu, bo w czytelniach naukowych zachowanie tak nienaukowe jak śmiech nie przystoi) gorzko (nadal nie wypada, nawet jeśli jest to śmiech radości wszelkiej pozbawiony) i postanowiłam podzielić się z Wami barwną definicją:

Komunizm. Tak się nazywa (od łacińskiego słowa, znaczącego wspólność) taki ustrój społeczny w którym nie ma własności prywatnej, ale wszystko jest wspólne. W rzeczywistości zdarza się to tylko chyba u ludów dzikich. W historyi znamy jedynie różne, chybione i bez większego znaczenia próby wprowadzenia komunizmu. Tak n. p. w wiekach średnich były heretyckie sekty odonistów, anabaptystów i inne, które głosiły i wprowadzały między sobą wspólność mienia i żon. Nadto wielu pisarzy roiło mrzonki o tem, że ze zniesieniem własności prywatnej zapanowałby raj na ziemi. Takie szczęśliwe kraje komunistyczne istnieją jednak zawsze tylko na papierze. I tak być musi, bo gdzie każdy pracuje nie dla siebie ale dla wszystkich, tam albo pracowity wyzyskiwany jest przez leniwego i niedołęgę, albo istnieć musi przymusowa praca, a wtedy wszyscy stają się niewolnikami, skazanymi do ciężkich robót, każdy odkomenderowany jest do pracy, jaką mu robić każą; wolność, pierwszy warunek szczęścia, ginie ? a również ginie i drugi jego warunek, życie rodzinne

Encyklopedya. Zbiór wiadomości z wszystkich gałęzi wiedzy, Wydanie Macierzy Polskiej, Lwów 1898.

Brzydkie słówka: dupa

Słowo „dupa” pochodzi od starosłowiańskiego „dupło” – zagłębienie, dziura, otwór, dziupla.

Utworzony odeń przymiotnik  „dupny” używany był w znaczeniu pusty, niewypełniony, głęboki. Np. dupna mogiła – w XIII wieku tym określeniem można było opisać pusty grób, podaje Aleksander Bruckner.

W języku dolnołużyckim słowo „dupa” zachowało dawne znaczenie – zagłębienie, dziura, chrzcielnica. Synonimy to dupnica i dupjeńc.

A co wyraz oznacza obecnie i w jakich sytuacjach go używamy?

Zamiast definicji słownikowej przytoczmy tekst, który ktoś życzliwie wklikał w zasoby Internetu i podpisał „prof. Miodek”:

„Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: ‚dupa Wołowa’.
Inni twierdza, ze dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o ”dupie Maryni”.

Dupa pełni ważna role w ruchu obrotowym. Wszystko kreci się wokół dupy.

Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych.

Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.

Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np.”całując kogoś w dupę”.

Dupa może spełniać tez rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są ”dupolizami”.

Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: ”w dupie” można mieć cale osoby, a nawet społeczności. Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest ”do dupy”, tym samym dupa spełnia role uniwersalnego wzorca porównawczego.

”W dupę” (lub ”po dupie”) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne miedzy rodzicami i dziećmi.

Prócz tego, dupa spełnia role siedziska, powiadamy bowiem: ‚siadaj na dupie’, często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. ‚[…] i siedź cicho’.

Określenie ‚dawać (dać) dupy’ funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak ‚ściągnąć kogoś z dupy’ tylko w tym pierwszym.

Można również ”chronić swoja (lub czyjaś) dupę”, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.

Zabrać się do czegoś od ”dupy strony’ oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.

Dupa pełni również role uchwytu, można bowiem ”trzymać się czyjejś dupy”.Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności”

O kobietach, które się puszczają. Czy wasz słownik to szowinista?

słownik

Muszę się przyznać do jednego z kilku moich małych dziwactw.

Lubię czytać słowniki. Albo na wyrywki, albo hasło po haśle, albo jedna litera na jeden dzień.

W dodatku potrafię darzyć je silną sympatią lub antypatią. W zależności od tego jak leżą w dłoniach, jak pachną, czy mają ramki, co i jak opowiadają.

Słownik polsko-włoski/włosko polski wydawnictwa Langenscheidt jest jednym z moich ulubionych. (Lekko chropowata żółta okładka, cienkie sypiące się przez palce strony, precyzyjne objaśnienia, ramki z ciekawostkami kulturowymi – mniam)

A właściwie był. Do momentu kiedy trafiłam na słowo „puszczać”. Wygląda tak:

slownik2

Puszczać można coś z rąk. Albo wodę z kranu. A także oko. Może puszczać plama. A rośliny mogą puszczać liście.

Dochodzimy do „się”.

Możemy puszczać się pędem.

Możemy też po prostu się puszczać. Ale uwaga, uwaga. Tylko jeśli jesteśmy kobietami. Oznacza to (żeby nie było wątpliwości) „prostituirsi” czyli „prostytuować się”. Oczywiście zajęcie to zastrzeżone jest wyłącznie dla kobiet.

Czy wasze słowniki też mają szowinistyczne zapędy?

 

Bogactwo polszczyzny: Pierdolić

Kiedy wszystkie wysiłki nauczenia Davide polszczyzny w stopniu komunikatywno-reprezentacyjnym zawiodły, cudownym trafem wpadłam na słowo „pierdolić„. Właściwie to pierwszy natknął się na nie Davide, w wypowiedzi jednego z naszych przyjaciół, i poprosił o wyjaśnienie.

Przytoczyłam mu zatem krótką definicję, ale po krótkim zastanowieniu zorientowałam się, że jest ona zdecydowanie niewystarczająca.

– Ja pierdolę! – wykrzyknęłam z emfazą – Toż to istny wulkan znaczeń!

Poinformowałam Davide, że jego gehenna z językiem polskim właśnie dobiegła końca i oto wręczam mu słowo uniwersalne, którym może wyrazić prawie wszystko. No prawie.

Zaczęliśmy od formy podstawowej:

pierdolić

  1. lekceważyć

  2. zmyślać, mówić głupoty, mówić od rzeczy

  3. czasownik ekspresyjny, wyrażający np. niedowierzanie, zaskoczenie

pierdolić się

  1. mylić, mylić się (także: popierdolić się)

  2.  uprawiać seks

  3. robić coś mozolnie lub powoli

  4. cackać się

 
Kolejne znaczenia uzyskujemy dzięki afiksom:
spierdolić – uciec, zepsuć się
wpierdolić – zjeść, pobić
upierdolić – urwać, urwać kawałek
upierdolić się – ubrudzić się
przypierdolić  – uderzyć, uderzyć się
wypierdolić – wyjść, wyjść szybko, wyrzucić
wypierdolić się – przewrócić się
podpierdolić – ukraść
rozpierdolić – zepsuć, zniszyć
spierdolić – uciec, odejść
zapierdalać – pracować, pracować ciężko, wykonywać szybko jakąś czynność, iść szybko
zapierdolić – ukraść, uderzyć
opierdolić – besztać, strzyc, zjadać w dużych ilościach, okradać
opierdalać się – leniuchować, wymigiwać się od pracy
odpierdolić – wyprawiać, wyczyniasz
dopierdolić – pobić, przygadać komuś
napierdalać – boleć
napierdolić się – upić się
rozpierdolić – rozbić na kawałki
upierdolić się – ubrudzić się

Lista powyżej prezentuje jedynie czasowniki utworzone od słowa „pierdolić”, równie bogata jest baza przymiotników i rzeczowników zeń wyrastających.

Skąd wzięło się w polszczyźnie to pojemne i soczyste słowo?

Ze słownika etymologicznego pod redakcją Andrzeja Bańkowskiego dowiadujemy się, że pochodzi ono od wyrazu „pierdoła”, którego użycie odnotowano w roku 1588 w odniesieniu do „starego niedołęgi”. To zaś wywodziło się od słowa „pierdzieć”.

„Pierdolić” wulgarnego charakteru nabrało dopiero w XIX wieku. Wcześniej uznawano je za przyzwoite lub neutralne, używano w sytuacjach oficjalnych i na salonach. W roku 1783 w jednym z listów Józef Wybicki pisze: „co ona pierdoli?”, mając na myśli „cóż też ona opowiada/cóż za niestworzone rzeczy ona wygaduje”.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że Davide, uzbrojone we wszechznaczące słowo „pierdolić”, wreszcie będzie mógł czuć się bardziej swobodnie w konwersacji z moimi rodakami.

Brzydkie słówka: kobieta

Kobieta – określenie obelżywe, wulgarne, uwłaczające.

I to aż do połowy XIX wieku. Wcześniej dorośli ludzie płci żeńskiej to niewiasty, białogłowy, żony, panie, damy.

Skąd pochodzi słowo „kobieta”? Najprawdopodobniej od staropolskiego wyrazu „kob” oznaczającego chlew. Pracą przy świniach zajmowały się właśnie niewiasty. Inna wersja mówi, że źródłosłowia należy szukać w dawnym określeniu kobyły – „koba”. Końcówka „ieta” jest typowa dla dawnych imion żeńskich.

Nie trzeba dodawać, że ani świnia, ani kobyła w naszej kulturze nigdy nie cieszyły się szczególną estymą.

Wspomnieć należy również teorię, według której słowo „kobieta” pochodzi od staroniemieckiego „kebse” – nałożnica, konkubina. W rzeczy samej „kobietami” często określano osoby, którym przypisywano tzw. „złe prowadzenie się”.

Użycie po raz pierwszy słowa „kobieta” w literaturze datuje się na połowę XVI wieku. Na papier przenosi je Marcin Bielski w swoim dziele „Sejm niewieści”, gdzie możemy przeczytać:

„Mogąć męże przezywać żony kobietami, aleć też nie do końca mają rozum sami? Męże nas zowią białogłowy, prządki, ku większemu zelżeniu kobietami zowią”

I tym sposobem słowo „kobieta” zagościło w literaturze sowizdrzalskiej i fraszkach jako określenie prześmiewcze i obelżywe. Zmiana następuje pod koniec XVIII wieku, kiedy to w „Myszeidzie” Ignacy Krasicki używa go w sposób, który można odczytać negatywnie, neutralnie lub nawet pozytywnie:

„Czegoż płeć piękna kiedy nie dokaże?
Mimo tak wielkiej płci naszej zalety,
My rządzim światem, a nami kobiety”

Potem było już tylko lepiej. Albo już tylko gorzej – bo z czasem kobietami zaczęto nazywać wszystkie panie.

Osobiście wierzę, że etymologia tego słowa wiąże się z prasłowiańskim „kob-veta” odnoszącym się do wróżki/wieszczki/czarownicy, a negatywne znaczenie narosło poprzez złośliwe skojarzenie z chlewem, korytem czy kobyłą. Ot przypadkiem.