Miesięczne archiwum: Sierpień 2015

Czytam wszędzie

Na przystanku. W kolejce. W autobusie. Na plaży. W przychodni. Na ulicy. W sklepie. Przed dziekanatem.

No dobrze, na ostatnią z wymienionych okoliczności trzeba się zaopatrzyć w szczególnie obfite dzieło, a przy tym coś działającego łagodząco na nerwy, np. „Wściekłość i wrzask” Faulknera.

Rozpoczęła się ogólnopolska akcję społeczna „Czytam wszędzie”, zainicjowana przez portal WolneLektury.pl i wspierana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

PAP/ Marcin Bielecki

Biblioteka internetowa WolneLektury.pl  to cyfrowe repozytorium darmowych ebooków i audiobooków. Wystarczy kliknąć i ściągnąc na swój czytnik, komputer, smartphone lub inne urządzenie. I czytać, czytać, czytać wszędzie.

„Czas oczekiwania nie musi być stracony – może być okazją do oddania się lekturze, zamieniając w ten sposób irytującą konieczność w dodatkową okazję do kontaktu z kulturą” – przekonuje do akcji Jarosław Lipszyc, prezes fundacji Nowoczesna Polska, odpowiedzialnej za stronę WolneLektury.pl.

 

Zapomniane: w niemnimaczki

W niemnimaczki  znaczy najpradopodbiej niespodziewanie, nagle, nieoczekiwanie.

Etymologia tego wyrażenia nie jest mi znana. Nie mogłam również znaleźć żadnych dokładniejszych informacji. Jedynym originalnym tekstem, w którym prawdopodobnie wystąpiło to wyrażenie jest kodeks Świętosława z XV wieku czyli tłumaczeniu statutów Kazimierza Wielkiego z łaciny na język polski.

Nieprzetłumaczalne: culaccino

Włoskie słowo culaccino rozczarowało mnie podwójnie.

Po pierwsze, nie odnosi się bezpośrednio do kawy. Nawet nie do herbaty.

Po drugie, Davide twierdzi, że go nie zna. Nigdy nie słyszał. Nic nie wie.

Czym więc jest culaccino?

Culaccino to ślad pozsotawiony na stole przez zimną szklankę. Zimną? Chyba mokrą? Sprawdziłam dwa razy. Zimną. Użyłam mózgu. Nie zadziałało. Spytałam Davide i po usłyszeniu wyjaśnienia powiedziałam, że to takie oczywiste i że od początku wiedziałam.

A więc działa to tak: Zimna woda w szklance sprawia, że szkło jest zimne. Przy okazji woda w porównaniu do innych substacji wolno zmienia temperaturę, więc szklanka jest przed relatywnie długi czas zimna. Para wodna, ktora jest na zewnątrz skrapla się na zimnym szkle. Stawiamy szklankę na stole i oto mamy mokry ślad czyli culaccino.

Wytarcie culaccino łokciem lub rękawem nie należy do przyjemności, ale nie pomyślałabym, że temu „zjawisku” należy się osobne słowo.

Pogrzebałam jeszcze chwilę w otchłaniach Internetu. Jest jeszcze druga wersja. Ślad pozostawiony na stole przez brudną szklankę. Aha! A więc jednak. W tym wypadku kawa i herbata sprawdziłyby się równie dobrze jak woda.

Źródło obrazka: wifive.pl

Niech to będzie dzień

Niech to będzie dzień w początkach sierpnia,

nie ma jaskółek, ale trzmiel jeszcze

próbuje smyczka gdzieś

w cieniu malin.

 

Lekki, nieuporczywy wiatr

niech wieje nad łąkami sierpnia.

 

Bądź tam,

ale nie mów wiele,

tylko muskaj mi włosy

i patrz w oczy

 

z tym uśmiechem

w kąciku oka.

Chciałbym

nie bez ulgi

 

zobaczyć, jak znika świat.

 

Lars Gustafsson, Niech to będzie dzień, z tomu Dziwne drobne przedmioty. Wybór wierszy, tłumaczenie Zbigniew Kruszyński, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012.